Tłumaczenie techniczne bywa traktowane jak usługa czysto językowa: tekst w jednym języku ma zostać przełożony na inny. W praktyce to jedno z najbardziej odpowiedzialnych zadań w branży tłumaczeniowej. Dotyczy dokumentów, które mają realne konsekwencje – prawne, finansowe, a czasem związane z bezpieczeństwem użytkownika.
Instrukcje obsługi, dokumentacja techniczna, karty charakterystyki, opisy procedur czy materiały medyczne nie służą wyłącznie do czytania. One regulują sposób działania, użytkowania i odpowiedzialności. Dlatego jakość tłumaczenia ma tu kluczowe znaczenie.
Tanie tłumaczenie techniczne – gdzie zaczyna się problem?
Najczęstszym problemem tanich tłumaczeń technicznych nie są błędy językowe. Jest nim brak zrozumienia tematu.
Dokument może brzmieć poprawnie stylistycznie, a jednocześnie zawierać błędy merytoryczne. Wystarczy, że tłumacz:
- nie rozumie działania opisywanego urządzenia,
- myli pojęcia branżowe,
- nie rozróżnia jednostek lub parametrów,
- nie zna kontekstu zastosowania dokumentu.
W tłumaczeniach technicznych i medycznych nie ma miejsca na domysły. Każde sformułowanie ma znaczenie, a każda decyzja terminologiczna niesie konsekwencje.

Błędy w tłumaczeniu technicznym to realne ryzyko
Źle przetłumaczona procedura, ostrzeżenie lub parametr techniczny to nie jest drobna nieścisłość. To potencjalna przyczyna:
- nieprawidłowego użytkowania sprzętu,
- awarii lub przestoju,
- problemów podczas audytu lub certyfikacji,
- reklamacji ze strony klienta końcowego,
- odpowiedzialności producenta lub dystrybutora.
W przypadku tłumaczeń medycznych stawka jest jeszcze wyższa. Błędy mogą wpływać na decyzje terapeutyczne, bezpieczeństwo pacjentów i zgodność dokumentacji z wymaganiami prawnymi.
Ukryty koszt taniego tłumaczenia: poprawki i opóźnienia
Drugim, często niedoszacowanym kosztem są poprawki. Wiele firm zgłasza się po pomoc dopiero wtedy, gdy dokument:
- nie przechodzi audytu,
- zostaje odrzucony przez jednostkę certyfikującą,
- budzi wątpliwości partnera zagranicznego,
- wymaga pilnej korekty tuż przed wdrożeniem produktu.
Poprawianie cudzych błędów jest droższe i bardziej czasochłonne niż wykonanie tłumaczenia od początku. Wymaga analizy oryginału, porównania wersji językowych, porządkowania terminologii i często konsultacji specjalistycznych.
Co istotne, takie sytuacje zwykle pojawiają się w najmniej dogodnym momencie – pod presją czasu i z ograniczonym marginesem na korekty.

Dlaczego profesjonalne tłumaczenie techniczne kosztuje więcej?
Cena tłumaczenia technicznego i medycznego nie wynika wyłącznie z liczby znaków. Obejmuje:
- wiedzę branżową tłumacza,
- doświadczenie w pracy z dokumentacją specjalistyczną,
- analizę materiału i kontekstu,
- pracę na narzędziach CAT zapewniających spójność terminologiczną,
- korektę i kontrolę jakości.
To nie są dodatki ani „opcje premium”. To standard w projektach, które mają funkcjonować w realnym obiegu technicznym, prawnym i medycznym.
Tanie tłumaczenie rzadko oznacza oszczędność
W praktyce tanie tłumaczenie techniczne oznacza najczęściej przesunięcie kosztów w czasie. Zamiast zapłacić więcej na etapie realizacji projektu, firma ponosi wydatki później – wtedy, gdy poprawki są pilne, a konsekwencje znacznie poważniejsze.
Do tego dochodzą koszty organizacyjne: opóźnienia, ponowne zatwierdzanie dokumentów, utrata zaufania kontrahentów oraz ryzyko prawne.
Na co zwrócić uwagę przy wyborze biura tłumaczeń technicznych?
Przed zleceniem tłumaczenia warto zadać sobie jedno pytanie:
czy dokument ma tylko „być przetłumaczony”, czy ma bezpiecznie i poprawnie działać w praktyce?
Dobre biuro tłumaczeń technicznych i medycznych:
- pracuje z doświadczonymi tłumaczami specjalistycznymi,
- dba o spójność terminologiczną,
- rozumie konsekwencje błędów,
- oferuje realną kontrolę jakości.

Jeśli potrzebujesz rzetelnego tłumaczenia technicznego lub medycznego, które realnie spełni swoją funkcję:
Skontaktuj się z nami.
Przeanalizujemy Twoje materiały, doradzimy najlepsze rozwiązanie i przygotujemy wycenę dopasowaną do stopnia specjalizacji dokumentu.


Dodaj komentarz