Polskie nazewnictwo leków – sprawa dla tłumacza

Polskie nazewnictwo leków – sprawa dla tłumacza

Czy nazewnictwo leków to temat interesujący tłumaczy?

Kolejną dziedziną, w której tłumacz napotkać może pewne problemy i nieścisłości w tłumaczeniach jest nazewnictwo leków. Od wielu lat można zaobserwować całkowitą dowolność w stosowania polskiej transkrypcji  w tłumaczeniu międzynarodowych nazw leków. Jest to tym bardziej zaskakujące, iż mamy w kraju obowiązujące i dobrze skodyfikowane zasady tworzenia nazewnictwa medykamentów.

Skąd więc wciąż brak konsekwencji w publikacjach?

Duże ośrodki wydawnicze bardzo często nie stosują się do obowiązujących zasad transkrypcji i narzucają swoje własne zasady. Oprócz nich także polskie władze nadzoru farmaceutycznego  i Urząd Rejestracji wykazują się brakiem konsekwencji stosowania nazw leków w języku polskim. Każdy wydawca tworzy własny system spolszczania fonetyzacji nazw leków, często nie będąc w sowich zasadach konsekwentnym, co powoduje funkcjonowanie obok siebie kilku systemów pisowni tego samego leku.

Brak konsekwencji i różne sposoby tłumaczenia nazw leków niektórym mogą wydawać się błahym problemem. Nic bardziej mylnego. Chodzi tu o poważne możliwe konsekwencje, wynikające z istnienia na rynku różnych nazw tego samego leku. Może to wprowadzać w błąd zarówno pacjentów jak i samych lekarzy. Stwarza to niebezpieczeństwo popełnienia błędu na przykład przy przepisywaniu leku choremu, co może mieć poważne konsekwencje dla życia lub zdrowia pacjenta.

Mamy zasady lecz ich nie stosujemy!

 W 1993 roku Komisja Nazewnictwa Polskiego Towarzystwa Farmakologicznego  wprowadziła do użytku spójny system zasad tworzenia nazewnictwa leków, które uważa się za jeden z lepszych opracowanych systemów kodyfikacyjnych. Opracowany system stanowi dobrą alternatywę i kompromis pomiędzy różnymi stanowiskami i szkołami transkrypcji leków. Zgodnie ze  stanowiskiem Światowej Organizacji Zdrowia fonetyzuje nazwy leków w języku narodowym. Wprowadzenie kodeksu zasad miało na celu stworzenie złotego środka pomiędzy zwolennikami całkowitego spolszczania nazw leków oraz zwolennikami anglojęzycznych form.

Ogólne zasady w nazewnictwie leków

Opracowane przez Komisję Nazewnictwa Polskiego Towarzystwa Farmakologicznego zasady zawierają się w kilku ogólnych regułach, które mówią o tym, iż wszystkie międzynarodowe nazwy leków w transkrypcji w języku ojczystym należy fonetyzować a nie unaradawiać, tak aby mogły jak najwierniej oddawać brzmienie oryginalne, dlatego też sfonetyzowaniu ulega rdzeń nazwy międzynarodowej. Jeżeli zaistnieje potrzeba nazwa leku otrzymuje polską końcówkę, co umożliwi łatwą odmianę.

Wyrazem dobrego obyczaju i niepisaną regułą jest unikanie w polskojęzycznych publikacjach naukowych zjawiska kalki językowej na zasadzie przenoszenia obcego nazewnictwa do języka polskiego. Język polski, tak jak i inne języki na świecie ciągle ewoluuje i zmienia się, poddając się globalizacji lingwistycznej i wpływom dominującego na świecie języka angielskiego. Nie powinno to jednak stanowić wymówki do tworzenia kalek językowych.

 Należy rozróżniać  handlowe i międzynarodowe nazwy leków. Nie jest to jednak w żaden sposób ujęte w reguły a jedynie ugruntowana tradycja. Należy pamiętać, że nazwy handlowe nie ulegają formalnemu spolszczeniu. Jeżeli występują w publikacjach naukowych powinno się je umieszczać w nawiasach obok nazwy międzynarodowej. Tylko kilka nazw handlowych, ze względu na swoje miejsce w farmakoterapii zastępuję nazwę międzynarodową, należy do niej np. aspiryna – kwas acetylosalicylowy. W praktyce rozpowszechnił się zwyczaj stosowania skróconej nazwy międzynarodowej tego leku ASA. Rozróżnianie nazw handlowych i międzynarodowych stanowi problem nie tylko dla lekarzy ale także naukowców, zdarza się odnaleźć błędne stosowanie nazw leków także w poważanych publikacjach branżowych. Oznacza to, że problem jest duży.  

Tłumaczenie nazewnictwa leków międzynarodowych

Tłumaczenie nazewnictwa leków międzynarodowych okazuje się więc być dla tłumacza wyzwaniem. Pomimo istniejących i obowiązujących już 27 lat uregulowanych zasad tworzenia nazewnictwa medykamentów, wciąż spotykać można liczne odstępstwa i brak jakiejkolwiek konsekwencji w ich tworzeniu. Należy pamiętać, iż słownictwo medyczne w tym nazewnictwo leków jest szczególnie delikatną dziedziną przy której tłumaczeniu należy zachować szczególną ostrożność i systematyczność. Istniejące zasady mogą jedynie pomóc tłumaczowi, należy tylko zacząć je stosować.

Źródło: Krzysztof J. Filipiak, Polskie nazewnictwo leków – bałagan trwa…

Jeżeli chcesz uzyskać odpowiedzi na pytania na temat postaci, dróg podawania i dawkowania leków, z którymi tłumacze mogą się spotkać podczas tłumaczenia dokumentacji medycznej to kup nasz kurs dla tłumaczy tekstów medycznych – Postaci, drogi podawania i dawkowanie leków w dokumentacji medycznej.

Leave a reply