Jak NIE tłumaczyć tekstów technicznych część II

Jak NIE tłumaczyć tekstów technicznych część II

Czy doświadczenie jest ważne?

Solidne wykształcenie, biegła znajomość języków obcych, fachowa wiedza o danej dziedzinie technicznej… to wszystko nijak nie pomoże w dobrym tłumaczeniu, jeżeli brak nam doświadczenia. Okazuje się, że bardzo często w tłumaczeniu tekstów technicznych pomóc może mniejsze lub większe doświadczenie w tego typu dziedzinach. Jeżeli zdarza nam się majsterkować, może się okazać, że będzie to niezbędne do niepopełniania błędów w tłumaczeniach, przy np. doborze odpowiedniego słownictwa, znajomości działania pewnych mechanizmów. Osoba, która musiała się zmierzyć z własnoręcznym centrowaniem koła roweru szybciej wpadnie na prawidłowe tłumaczenie opisu maszyny do montażu kół: zamiast tłumaczenia – Maszyna nasuwa złączkę na szprychę wykorzysta bardziej pasujący synonim – nakręca.

Znajomość zagadnień z różnych dziedzin

Orientowanie się w różnych dziedzinach znacznie ułatwia tłumaczenie, jak i życie. Gorzej, jeżeli wiedzy tej brakuje, a wcześniej nie sprawdziło się dokładnie czego dotyczy dany artykuł, czy konferencja. Stąd też wziął się błąd w tłumaczeniu tytułu referatu – „Wysoka światłoczułość fotografii w przemyśle”. Należy tu zaznaczyć, że tłumaczenie zostało wykonane nieprawidłowo i wprowadza w błąd odbiorcę. Otóż światłoczułość jest wykorzystywana w fotografii ex definitione, nie jest jednak cechą fotografii. Anglicy pod tytułem „High-speed photography in industry” rozumieją wyłącznie szybkie filmowanie, stosowane w przemyśle do analizy ruchu mechanizmów, przebiegu procesów spalania. Nie można zapominać, że samo wyrażenie angielskie highspeed może mieć podwójne znaczenie – duża szybkość, jeśli mowa o mechanizmach czy pojazdach; wysoka światłoczułość, jeśli chodzi o materiały fotograficzne i filmowe. W tym konkretnym referacie chodziło więc o dużą szybkość, a nie światłoczułość.

A co z kwalifikacjami lingwistycznymi?

Kwalifikacje lingwistyczne to wciąż najczęściej wymieniana umiejętność, którą posiadać powinien tłumacz. Mowa tu oczywiście o bardzo dobrej znajomości języka obcego, wraz z zasadami gramatyki, interpunkcji, frazeologii itp. Większość osób przekonanych jest o tym, że poznanie podstawowych form gramatycznych i posiadanie dobrego słownika wystarcza do wykonywania najtrudniejszych nawet przekładów. Dziś, aby zostać tłumaczem przysięgłym trzeba zdać egzamin zarówno z części pisemnej jak i ustnej, który weryfikuje zdolności językowe danej osoby. Weryfikacja zdolności tłumacza ustnego również nie stanowi problemu, wystarczy chwila rozmowy. Sprawa komplikuje się jednak, jeżeli mowa o tłumaczach pisemnych, którzy reklamują swoje usługi. Obecnie tłumaczy-freelancerów jest na rynku mnóstwo. Aby poznać ich umiejętności trzeba przekonać się o tym na własnej skórze. Niesprawdzony tłumacz może przysporzyć wielu kłopotów. Jego praca może wykazywać obfitość błędów ortograficznych, gramatycznych i składniowych, nadmierną dosłowność, zwłaszcza w przekładzie idiomów, dobór słów niewłaściwy ze względu na subtelności semantyczne, wreszcie niezręczny styl i dwuznaczność lub nielogiczność przekładu.

Bardzo często błędy wynikają z sugerowania się oryginałem i przenoszenia go do tłumaczenia na język docelowy, jak w przykładzie zdania zawartego w polskim ogłoszeniu, tłumaczonym z języka niemieckiego, gdzie tłumacz sugerował się rekcją niemiecką – jemanden beraten, stąd błąd: Poradzamy Was chętnie bez zobowiązań;

Innym błędem wynikającym z sugerowania się oryginałem jest tłumaczenie na angielski z języka polskiego: Nie dysponowaliśmy ani bazą produkcyjną, ani odpowiednim zapleczem konstrukcyjnym – We had not neither the production basis nor an adequate design office – podwójne zaprzeczenie jest tu zbędne.

Problem niejednokrotnie stanowi dosłowność tłumaczenia terminologii technicznej ustalonej w danym języku: tworzywa sztuczne – artificial materials – celniejszym wyborem byłoby zastosowanie używanego powszechnie w języku angielskim terminu plastics;

Niezgodności semantyczne to kolejna bolączka, za przykład niech posłuży tłumaczenie z polskiego na angielski: Pierwszy podręcznik zajmujący się elementami konstrukcyjnymi drobnych mechanizmów – The first handbook coping with structural components in fine mechanisms – jak zauważa sam autor: to cope to według „Wielkiego Słownika angielsko-polskiego” J. Stanisławskiego: „1. borykać się, podołać (czemuś), radzić sobie, stawiać czoło, zwalczyć, zwalczać, opędzić się, opędzać się; 2. przykryć, przykrywać, osłaniać, ubrać, ubierać, występować (o warstwie cegieł w murze)”. Żadne z tych znaczeń nie pasuje do związku, jaki zachodzi między książką a omawianą w niej dziedziną. Oczywistym wyborem jest tu słowo „dealing” od czasownika „to deal”, który według tegoż słownika ma – obok wielu innych – znaczenie „zajmować się (czymś)”;

Inne tłumaczenia mogą być dwuznaczne, nie do końca zrozumiałe dla czytelnika: X is a rotary internal combustion engine developed by Y – X jest silnikiem spalinowym z tłokiem krążącym, zaprojektowanym i wyprodukowanym w zakładach Y – niejasna pozostaje kwestia co do produktu zakładów Y, czy jest to cały silnik czy tylko jego tłok, dlatego też lepszym tłumaczeniem byłoby: X jest to silnik spalinowy z tłokiem krążącym, zaprojektowany i wyprodukowany w zakładach Y.

Nielogiczność tłumaczenia i brak sensu widać w przykładzie fragmentu tłumaczenia ogłoszenia: Set-point repeatability 0.25% of input signal range – Sygnał zadający zdolność powtarzania 0.25% wejścia zasięgu sygnałów – już kropka w liczebniku w polskim tłumaczeniu pokazuje, że zostało one skopiowane z oryginału, prawidłowe, zrozumiałe dla elektroników tłumaczenie powinno brzmieć zaś: Niestabilność wartości zadanej (wynosi) 0,25% zakresu sygnału wejściowego.

Zaprezentowane autentyczne  błędy wskazują po raz kolejny na konieczność zaangażowania i zainteresowania się tłumacza przekładanym tekstem, w celu pozyskania lepszej znajomości terminologii i fachowej wiedzy. Dzięki temu przetłumaczony tekst będzie jasny i przejrzysty dla odbiorcy.

Źródło: Andrzej Voellnagel: Jak nie tłumaczyć tekstów technicznych

Jak nie tłumaczyć tekstów technicznych część I

Leave a reply

Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Więcej informacji

Czym są pliki „cookies”?
Poprzez pliki „cookies” należy rozumieć dane informatyczne, w szczególności pliki tekstowe, przechowywane w urządzeniach końcowych użytkowników przeznaczone do korzystania ze stron internetowych. Pliki te pozwalają rozpoznać urządzenie użytkownika i odpowiednio wyświetlić stronę internetową dostosowaną do jego indywidualnych preferencji. „Cookies” zazwyczaj zawierają nazwę strony internetowej z której pochodzą, czas przechowywania ich na urządzeniu końcowym oraz unikalny numer.

Do czego używamy plików „cookies”?
Pliki „cookies” używane są w celu dostosowania zawartości stron internetowych do preferencji użytkownika oraz optymalizacji korzystania ze stron internetowych. Używane są również w celu tworzenia anonimowych, zagregowanych statystyk, które pomagają zrozumieć w jaki sposób użytkownik korzysta ze stron internetowych co umożliwia ulepszanie ich struktury i zawartości, z wyłączeniem personalnej identyfikacji użytkownika.

Jakich plików „cookies” używamy?
Stosowane są dwa rodzaje plików „cookies” – „sesyjne” oraz „stałe”. Pierwsze z nich są plikami tymczasowymi, które pozostają na urządzeniu użytkownika, aż do wylogowania ze strony internetowej lub wyłączenia oprogramowania (przeglądarki internetowej). „Stałe” pliki pozostają na urządzeniu użytkownika przez czas określony w parametrach plików „cookies” albo do momentu ich ręcznego usunięcia przez użytkownika. Pliki „cookies” wykorzystywane przez partnerów operatora strony internetowej, w tym w szczególności użytkowników strony internetowej, podlegają ich własnej polityce prywatności.

Czy pliki „cookies” zawierają dane osobowe
Dane osobowe gromadzone przy użyciu plików „cookies” mogą być zbierane wyłącznie w celu wykonywania określonych funkcji na rzecz użytkownika. Takie dane są zaszyfrowane w sposób uniemożliwiający dostęp do nich osobom nieuprawnionym.

Usuwanie plików „cookies”
Standardowo oprogramowanie służące do przeglądania stron internetowych domyślnie dopuszcza umieszczanie plików „cookies” na urządzeniu końcowym. Ustawienia te mogą zostać zmienione w taki sposób, aby blokować automatyczną obsługę plików „cookies” w ustawieniach przeglądarki internetowej bądź informować o ich każdorazowym przesłaniu na urządzenie użytkownika. Szczegółowe informacje o możliwości i sposobach obsługi plików „cookies” dostępne są w ustawieniach oprogramowania (przeglądarki internetowej). Ograniczenie stosowania plików „cookies”, może wpłynąć na niektóre funkcjonalności dostępne na stronie internetowej.

Zamknij